• DOGadajmysie

Rodzina wielopsia

Zaktualizowano: 24 kwi 2021

Drugi pies w domu i co teraz? Czasem w naszym życiu przychodzi taki moment, że decydujemy się na kolejnego psa w rodzinie. Możemy mieć już jednego (czy więcej) , fajnie wychowanego psa, któremu poświęciliśmy naprawdę sporo czasu. Pojawia się myśl, że nowy przyjaciel w domu to świetny pomysł! Już tyle wiemy, tyle przeszliśmy, socjalizacja i szkolenia. Oczywiście, że to bardzo dobry pomysł, chcemy Was jednak uczulić na to, aby nie wpaść w pułapkę. Pułapkę domów wielopsich. Musimy pamiętać, że każdy nowy członek naszej rodziny to nowe życie, odrębna istota - która potrzebuje na nowo każdego z tych etapów, które już dawno za nami. Na nowo będziemy uczyć psa czystości, dobrych manier na spacerach, posłuszeństwa, socjalizacji z ludźmi i otoczeniem. Niestety spotykamy się z pewnym zaniechaniem w szkoleniu drugiego psa w domu. Starszy pies w stadzie może być świetnym nauczycielem dla szczeniaczka. Jednak nie zrobi on za nas pracy, jaką trzeba włożyć w wychowanie. Jakie więc problemy najczęściej pojawiają się przy kolejnym psiaku?

- Brak spacerów indywidualnych - oczywiście nikt nie wyobraża sobie chodzenia do końca życia na osobne spacery ze swoimi psami. Warto wiedzieć jednak o tym, że taki spacer sam na sam z przewodnikiem uczy pewności siebie, buduje relację opiekuna z psem, można też zaangażować się na 100% w naukę np. luźnej smyczy, szybciej wyłapać ewentualne problemy. W początkowej fazie nauki, takie indywidualne spacery są wręcz niezbędne. Przy okazji, mając na uwadze, że psy uczą się również poprzez obserwację i naśladownictwo, musimy mieć na uwadze nawyki lub nieprzepracowane kwestie ze starszym psem. Jeżeli szczeniak będzie chodził na wspólne spacery ze starszym psem, który ma nieprzepracowane pewne zachowania/lęki czy problemy w kwestiach socjalizacji – wszelkie zachowania niepożądane mogą być w takim momencie powielane przez młodszego w stadzie.


- Zaniedbania w nauce podstaw posłuszeństwa względem młodszego psa - napewno kojarzycie sytuację, kiedy właściciel woła swoje psy tzw. ciągiem 'Fafik-Pikuś-Azor-do-mnie! ' trochę brzmi jak jedno imię czy bardzo długa komenda. I często tak właśnie jest. Wynika to, jak wyżej, z braku odrębności, a przecież zależy nam żeby każdy z naszych psów słuchał nas niezależnie. Kierujmy nasze komendy bezpośrednio do konkretnego psa.

- Brak zabawy - mając dwa czy więcej psów właściciele często przestają bawić się ze swoimi pupilami, co więcej psy bardzo szybko uczą się, że zabawa z drugim psem (nie przerywana, nie kontrolowana) jest znacznie fajniejsza niż zabawa z Opiekunem. Efekt? Pies chętniej wybierze kontakt z innym psem, co przekłada się niestety również na przywołanie. Zabawa pies-pies a zabawa pies-opiekun, to nie to samo i należy o tym pamiętać.

- Bronienie zasobów - co za tym idzie często pojawiające się problemy przy jedzeniu/karmieniu. Jeden z psów zaczyna jeść bardzo łapczywie,rzucać się, warczeć ponieważ boi się, że drugi będzie chciał posilić się jego porcją. Zasoby to również zabawki, a nawet Właściciele. Jeśli nie nauczymy naszych psów spokojnego życia razem możemy spotkać się z takimi właśnie problemami. - Problemy behawioralne starszego psa - szczeniaczki mają to do siebie, że są słodkie i urocze. Zakochujemy się w nich od pierwszego wejrzenia i czasem zdarza się nam zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości. Taka sytuacja może negatywnie odbić się na psie rezydencie. Pamiętajcie, by w tym czasie nie odtrącać starszaka. Nie chcemy przecież, żeby rezydent manifestował swoje niezadowolenie i wyładowywał swoją frustację na szczeniaku. - Problem w komunikacji dorosły pies vs szczeniak - psy porozumiewają się między sobą wachlarzem zachowań. Nie wszystkie mogą być dla nas czytelne i zrozumiałe. Spokojny, zrównoważony pies również potrafi warknąć czy burknąć na szczenię jeśli te "przegnie strunę", wejdzie za bardzo w strefę komfortu, za mocno wbije sw


oje ostre ząbki czy będzie po prostu nieznośnie nachalne. Wszystkie te zachowania powinny być pod kontrolą, jednak nie na wszystkie należy od razu reagować. Zbyt szybką interwencją możemy narobić więcej szkody niż pożytku. Szczeniak nie pozna wtedy sygnałów, które wysyłają inne psy, co w przyszłości może spowodować napięcia podczas spacerów i w kontaktach z innymi napotkanymi osobnikami. Dla rezydenta może być też niezrozumiałe dlaczego nagle zakazujemy mu tej naturalnej komunikacji. Takie zachoania prowadzą też do wysyłania coraz to krótszych sygnałów ostrzegawczych. Stłumione emocje też kiedyś mogą wylać się i doprowadzić do poważniejszego konfliktu. Wszystkie te wskazówki warto zapamiętać, a najważniejsze w posiadaniu rodziny wielopsiej są świadomość i konsekwencja. Te dwa niepozorne narzędzia potrafią zdziałać cuda.


64 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie